×
Kiedy szukać pomocy psychoterapeuty?

08 września 2013

Psychoterapia jest jak podróż do wnętrza Ziemi. Można ją zacząć w każdym momencie, w każdym miejscu na powierzchni. Wszystko czego potrzeba to życzliwy, doświadczony przewodnik i trochę odwagi.
Po co w nią wyruszać?
Wszystko zależy od tego, kto się w nią udaje. Dla jednych podróżników taka podróż to przygoda. Dla innych chęć schronienia się w bezpiecznym miejscu. Niektórzy schodząc głębiej chcą zrozumieć to, co otacza ich na powierzchni. Inni chcą zburzyć stare i wznieść nowe budowle.
Jak każda podróż i ta przynosi rzeczy niespodziewane. Nie da się jej streścić, przeżyć za kogoś. Czasami budzi niepokój i wtedy dobry przewodnik pomaga go oswoić, bezpiecznie iść dalej. Zawsze wzrusza.
Na jej końcu czeka na podróżnika spotkanie z bardzo ważną osobą, kimś, kto przecież towarzyszy mu przez całe życie.
Ze samym sobą.


Najwcześniej jak to możliwe, bo po prostu szkoda życia na przykre emocje. Wielu z nas zwleka z taką decyzją, próbując radzić sobie samemu. I czasami rzeczywiście wystarczy rodzina, przyjaciele, osoby, którym ufamy. Jeśli jednak czas mija i zmiany na lepsze same nie nadchodzą warto poszukać silniejszego wsparcia.

Aby zawsze mieć pewność czy terapia to dobrą droga, każdą decyzję w tej sprawie poprzedza konsultacja psychoterapeutyczna. Bo psychoterapia jest po to, aby podnieść jakość swojego życia. Aby być bliżej siebie, swoich doświadczeń, wartości, celów i nauczyć się skuteczniej je realizować. 

Psychoterapia pomaga gdy w życiu uparcie powtarza sie jakiś zły scenariusz. Gdy przeżywamy zaburzenia wewnętrznej równowagi, kryzys, zmianę, bolesną stratę. Próbujemy poradzić sobie z lękiem, przykrymi emocjami, zachowaniami, które szkodzą nam i otoczeniu.

Warto przyjść do psychoterapeuty zmagając się z poczuciem krzywdy i żalu. Tym bardziej, jeśli krzywda była tak wielka, że wywróciła znany świat do góry nogami i nic już nie jest takie jak przedtem.Warto przyjść dla siebie. Żeby jak najlepiej umieć pomóc samemu sobie, nie tracić już ani jednego, cennego dnia na cierpienie, życie wbrew sobie, bez radości i spokoju. I warto przyjść właśnie wtedy, kiedy nie ma pewności, że to jest dobry moment. Na godzinę życzliwej rozmowy o sobie i swoich problemach zawsze jest odpowiednia pora.